Okładka książki „Dobrze zagrane” autorstwa Anny Ryś

Jak pozostać sobą, kiedy musisz grać?

Opowieść o miłości do futbolu, o łamaniu zasad i odnajdywaniu prawdziwych uczuć w relacjach budowanych na kłamstwie.
Pełna emocji, (nie)fortunnych przypadków i humoru, przyprawiona szczyptą romansu. Dla młodych dorosłych w każdym wieku!

• • •

Zostaw swój adres e-mail, a prześlę Ci pierwszy rozdział za darmo! Dam Ci też znać, kiedy książka będzie w księgarniach, a wcześniej… do rozdania recenzentom :).

Spotkaj się ze mną w Krakowie!

29 stycznia o 17:00 w Kawiarni Literackiej odbędzie się spotkanie z czytelnikami ❤️

Fabuła

Pati zgodziła się na przeprowadzkę do małego miasta nieco zbyt pochopnie i zbyt późno zdała sobie sprawę z konsekwencji. Nie potrafi żyć bez futbolu, tymczasem w Malinowie nie ma kobiecego klubu, a o męskim może zapomnieć. No, chyba że…

Dzięki pomocy koleżanki z nowej klasy Patrycja zmienia się w Pawła i trafia do juniorskiej drużyny KS Torpeda. By nikt się nie domyślił, uwiarygadnia przebierankę opowieściami o dawno niewidzianym kuzynie. A kiedy nie wciela się w Pawła, stawia na kobiecość, żeby jak najbardziej się od niego odróżnić.  W efekcie musi nieustannie grać kogoś, kim nie jest – niezainteresowaną piłką dziewczynę albo nieistniejącego chłopaka.

Czy na dłuższą metę ta podwójna gra ma szanse powodzenia? Czy intryga wyjdzie na jaw? Czy ktoś odkryje prawdę, czy może sama Pati będzie miała dosyć ciągłego udawania?

Gdzie kupić

Na poniższych stronach sprawdzisz, w których sklepach zamówisz ksiażkę i/lub ebooka

Przeczytaj pierwszy rozdział

Ciekawi Cię, jak rozpocznie się przygoda Pati w Malinowie?

Przeczytaj pierwszy rozdział już teraz!

Ja i książka, której potrzebowałam

Cześć, jestem Ania. Chyba od zawsze wolałam żyć w swojej wyobraźni niż w rzeczywistości – pobudzanej zarówno historiami napisanymi przez innych, jak i tymi wykreowanymi przeze mnie.

Możliwe, że właśnie dlatego już jako nastolatka odkryłam w sobie pasję do pisania. Wtedy przelewanie radosnej twórczości na papier było lepszą zabawą niż cokolwiek innego. A efektem tej zabawy była, między innymi, pierwsza wersja historii o Pati, która później przez prawie 20 lat zbierała kurz na kolejnych półkach, towarzysząc w moim dorosłym życiu w Polsce i za granicą, ale nie będąc jego częścią.

Na szczęście pewnego wyjątkowo przytłaczającego realnością egzystencji dnia, postanowiłam do niej wrócić i stała się ona bazą powieści, która niedługo ujrzy światło dziennie w postaci książki i e-booka. Mam nadzieję, że jej czytanie sprawi Ci przynajmniej w połowie tyle frajdy, ile mnie jej wymyślanie!

Zdjęcie Anny Ryś – autorki książki „Dobrze zagrane”, półprofil w czarnej sukience bez rękawów, rozpuszczone kręcone włosy do ramion

Fragmenty książki

Otworzyła oczy, zastanawiając się, czy za chwilę napłyną do nich łzy. Nie napłynęły. Wciąż była zbyt zdenerwowana, by użalać się nad sobą i swoją sytuacją. Miała szansę powiedzieć matce, że futbol jest dla niej tak ważny, że przeprowadzka do miasteczka, w którym nie będzie mogła kontynuować sportowej kariery, nie wchodzi w grę. Ale tej szansy nie wykorzystała, mimo że piłkę kochała bardziej niż cokolwiek innego. Nie licząc mamy, oczywiście. I rodziny.

Dobrze zagrane (ROZDZIAŁ 1 | Odmowa)

Przez całą drogę nie odzywali się, lecz mimo to Patrycja nie czuła się niezręcznie. Pilnowała, żeby nie stracić Marka z oczu i podążała za nim, podziwiając oświetloną porannym słońcem naturę. Drzewa, krzewy, mech, kolorowe liście na zielonej, wilgotnej od rosy trawie, szum wiatru, śpiew ptaków, szelest wywołany przebiegnięciem wiewiórki lub innego stworzenia – była tym wszystkim zafascynowana. Głęboko wciągała w płuca świeże leśne powietrze, jakby chciała zrobić jego zapas na cały dzień.

Dobrze zagrane (ROZDZIAŁ 2 | Nadzieja)

Stając na bramce, poczuła przypływ energii. Założyła rękawice i zajęła pozycję dokładnie pośrodku. Skupiła całą uwagę na piłce, którą chłopaki zaczęli kopać dopiero po dobrej minucie. Wtedy wyszła kilka kroków do przodu z linii bramkowej i szeroko rozstawiła nogi. Zawodnicy kotłowali się na środku boiska i podawali sobie piłkę trochę bezładnie. Trener coś do nich krzyczał, co jakiś czas chwytając się za włosy. „No, to już wiem, skąd ta łysina na czubku głowy” – pomyślała Pati.

Dobrze zagrane (ROZDZIAŁ 3 | TORPEDA)

Nie od razu poznała własne odbicie. Przez ułamek sekundy miała wręcz wrażenie, że po drugiej stronie lustra jest uwięziony jakiś nieznajomy, sympatycznie wyglądający chło- pak. Otrząsnęła się, ale jeszcze przez moment przypatrywała się sobie ze zdumieniem. Niby wiedziała, że jest w przebraniu, niby pilnowała się, żeby zachowywać się jak chłopak, ale jakoś nieszczególnie zastanawiała się nad tym, że teraz nie wygląda jak Patrycja.

Dobrze zagrane (ROZDZIAŁ 6 | Toasty)
Previous
Next

Czytaj jako pierwsza/y!

Podaj swój adres e-mail, żebym mogła Ci przesłać pierwszy rozdział książki.

Dam Ci też znać, kiedy tylko książka będzie dostępna jako ebook i w wersji papierowej w księgarniach – w styczniu 2023. 

Napiszę też, kiedy będę (przedpremierowo) szukać recenzentów :)!

Patroni medialni

Rewelacyjne portale i TikTokerki wspierające moją książkę

Mój TikTok:

Mój Instagram: